Cyprus, Nicosia

Elektroniczne etykiety cenowe nie uratują przed wysokimi kosztami: mieszkańcy Cypru Północnego wątpią w inicjatywę władz

19.01.2026 / 10:08
Kategoria wiadomości

Na tle gwałtownego wzrostu kosztów życia i dużych różnic cenowych między sklepami rząd przedstawił do dyskusji pomysł wprowadzenia elektronicznych etykiet cenowych. Władze twierdzą, że środek ten ma zwiększyć przejrzystość cen, ułatwić porównywanie produktów i zmniejszyć presję na rynek. Jednak opinia publiczna jest zgodna co do jednego: sama technologia nie wystarczy.

Jak zauważają mieszkańcy, ankietowani przez lokalne media, problem wysokich cen wynika nie z braku rozwiązań cyfrowych, lecz ze słabej kontroli, braku rzeczywistych inspekcji i chaotycznego kształtowania cen, które ukrywa się pod pojęciem „wolny rynek”.

Według obywateli elektroniczne etykiety cenowe pokażą tylko różnice w cenach, ale nie usuną samej przyczyny zawyżonych cen. Ludzie domagają się większej obecności państwa „w terenie”: regularnych kontroli, interwencji odpowiednich organów i skutecznych ograniczeń wobec spekulacji.

Wiele osób podaje konkretne przykłady: ten sam produkt może kosztować 70 lir w jednym sklepie, a 100 w sąsiednim. Jak podkreślają kupujący, zobaczenie tej różnicy na ekranie nie oznacza, że zakupy staną się bardziej przystępne.

Oddzielna grupa obywateli zwraca również uwagę na aspekt społeczny: nie wszyscy, szczególnie starsi ludzie, aktywnie korzystają z technologii cyfrowych. Dla nich elektroniczne etykiety cenowe nie będą rozwiązaniem, a jedynie kolejną przeszkodą.

Ostatecznie większość zgadza się, że elektroniczne etykiety cenowe mogą być pomocnym narzędziem dla orientacji konsumenta, ale nie realnym sposobem walki z wysokimi cenami. Bez rygorystycznej kontroli, przejrzystych zasad i odpowiedzialności sprzedawców rynek, zdaniem obywateli, będzie nadal drożeć.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Skomentować,zaloguj się na swoje konto lub utwórz nowe →