W Latsia prowadzone jest śledztwo w sprawie zniknięcia wysterylizowanych kotów: obrońcy praw zwierząt niezadowoleni z przebiegu dochodzenia

25 stycznia 2026 roku złożono oficjalną skargę po tym, jak z terenu w Latsia zniknęły trzy wysterylizowane koty, o które przez wiele lat codziennie dbali wolontariusze.
Przewodniczący Stowarzyszenia Ochrony i Dobrostanu Kotów Dinos Agiomamitis, który jest również członkiem Pankeprańskiego Koordynacyjnego Komitetu ds. Ochrony Zwierząt, wysłał list do Okręgowego Komitetu Dobrostanu Zwierząt w Nikozji, a także do policji, służb weterynaryjnych i innych właściwych organów. W liście wyraził poważne wątpliwości co do sposobu prowadzenia śledztwa.
Zgodnie ze skargą, kobieta miała rzekomo złapać koty i umieścić je w swoim samochodzie. Numer rejestracyjny pojazdu miał zostać przekazany „policji ds. zwierząt”. Podejrzana stwierdziła, że zwierzęta były chore, zabrała je do weterynarza, a następnie odprowadziła z powrotem, jednak nie podała nazwy kliniki.
Według Agiomamitisa policja skontaktowała się z kobietą telefonicznie i przyjęła jej wyjaśnienia bez dalszej weryfikacji. „Oczywiście, oskarżona nie mogła zapomnieć, do którego weterynarza zabrała kocięta” — zauważył.
Po powtarzających się interwencjach aktywistów i publikacjach w mediach policja poinformowała, że sprawdziła nagrania z kamer monitoringu w supermarkecie, w wyniku czego kobieta została zidentyfikowana jako podejrzana i wezwana do złożenia zeznań.
Jednocześnie w kręgach obrońców praw zwierząt pojawiły się dodatkowe skargi: twierdzi się, że ta sama kobieta razem z innymi osobami zbierała koty z kolonii i ulic, umieszczając je w busie. Informacje te nie zostały oficjalnie potwierdzone.
Policja podała 13 lutego, że śledztwo trwa. Na pytanie o możliwy udział jednej osoby lub szerszej grupy, władze odpowiedziały, że sprawa znajduje się na etapie zbierania zeznań. Nie podano żadnych konkretnych informacji na temat losu zaginionych zwierząt.
Agiomamitis podkreślił, że od momentu złożenia pierwszej skargi nie otrzymał odpowiedzi od właściwych organów, mimo że sam jest członkiem oficjalnych struktur przewidzianych ustawą o ochronie zwierząt. Nazwał sytuację „nie do przyjęcia” i oświadczył, że zamierza skierować sprawę do europejskich instancji.
Na razie nie wiadomo, czy liczne doniesienia o zaginionych kotach na całym Cyprze są powiązane z incydentem w Latsia, czy też dotyczą niezależnych przypadków. Policja nie potwierdza istnienia związku między zdarzeniami.

