Oskarżenia o porywanie kotów w Limassol nie potwierdziły się
Doniesienia o tym, że mieszkanka Limassol rzekomo porywa koty i trzyma je w niewłaściwych warunkach, nie znalazły potwierdzenia. Po wpłynięciu skargi przedstawiciele Stowarzyszenia Ochrony i Dobrostanu Kotów (SPWG) przeprowadzili kontrolę w jej miejscu zamieszkania.
Prezes organizacji, Dinos Ayiomamitis, odwiedził dom kobiety bez wcześniejszego powiadomienia. Według jego relacji, w pomieszczeniach znajdowało się wiele kociąt, a warunki ich utrzymania odpowiadały wymogom: zapewniono legowiska, miski z karmą i wodą, zabawki oraz bezpieczne podwórko. Dwóch członków komitetu okręgowego również obejrzało teren — nie stwierdzono żadnych uchybień.
Powodem skarg były doniesienia o znikaniu kotów w rejonie supermarketu w Nikozji. W mediach społecznościowych krążyły wersje o możliwym wywożeniu zwierząt za granicę. Kobieta, wobec której pojawiły się podejrzenia, wyjaśniła, że zabierała kocięta tymczasowo — w celu leczenia lub wizyty u weterynarza, po czym oddawała je na miejsce.

