Mieszkańcy zawalonego budynku w Germasogeia proszą o pomoc
Osoby mieszkające w domu, który zawalił się w Germasogeia w zeszłą sobotę, zwróciły się z prośbą o pomoc. We wtorek, 14 kwietnia, przyszły na miejsce, gdzie wcześniej stał budynek, trzymając transparenty z napisami: „Proszę o pomoc” oraz „Straciliśmy dom i wszystko, co mieliśmy”.
Jeden z byłych lokatorów, rozmawiając z prasą, opowiedział o tym, co przeżył w dniu tragedii i wyznał: „Nie wiem, jak przeżyłem”.
Według jego słów, mieszkańcy nie otrzymali żadnych ostrzeżeń, że budynek jest w stanie awaryjnym i należy go opuścić. „Nikt nas nie informował” – podkreślił.
Mężczyzna opowiedział, że jego mieszkanie znajdowało się na drugim piętrze, w tej części budynku, która się zawaliła. Czynsz wynosił około 1300 euro i dzielił go z innymi lokatorami.
Tymczasem policja poinformowała, że bezpośrednio po zdarzeniu powołano grupę śledczą, która wyjaśnia wszystkie okoliczności zawalenia się obiektu. W ramach śledztwa przesłuchiwane są wszystkie zaangażowane osoby, a uzyskane informacje są analizowane wspólnie z kompetentnymi służbami.
Dochodzenie jest w toku. Władze starają się ustalić, czy istnieją podstawy do wszczęcia spraw karnych przeciwko jakimkolwiek osobom.
Możesz być zainteresowanym także tym:
- APOEL wyprzedał wszystkie bilety na sektor gości na półfinał Pucharu przeciwko Apollonowi
- Protest rolników w Nikozji: hodowcy żądają odszkodowań i zaprzestania uboju zdrowych zwierząt
- Nowy schemat oszustwa telefonicznego na Cyprze
- Na Cyprze trwają prace drogowe i tymczasowe ograniczenia ruchu
- Wielka gra o kabel: dlaczego projekt Great Sea Interconnector znalazł się na krawędzi

